Z tą tytułową myślą wysyłam na licytację przygotowane drobiazgi: poduszeczko- zawieszka z kotkiem (jedna, drugą dałam córce), serduszkowe biscornu i obrazek z sową.
A Was pozdrawiam ciepło i bardzo dziękuję za odwiedziny:)
ps. O kurczaki, dopiero na zdjęciu tutaj zauważyłam krzyżykową niedoróbkę. Na szczęście udało mi się dokrzyżykować bez otwierania podusi :)
wtorek, 7 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
Pierwsza wymianka czyli czerwono mi
To Ola mnie znalazła. Zaryzykowała w ciemno, nawet nie widząc moich prac. Powiem Wam, że moja pierwsza wymianka była bardzo miła, sprawiła nam obu :) wiele radości ( nie mówiąc o mojej córce, która piszczała i na rzeczy otrzymane i na te przygotowane przeze mnie :). Ale mimo tego, wiele chyba jeszcze wody upłynie, aż uwierzę w siebie i w to, że to co robię może się naprawdę podobać.. Co nie znaczy, że nie będę dalej próbować wymianek, będę, będę:))
Ale przejdźmy do rzeczy. U Oli zażyczyłam sobie futerał na komórkę (w końcu zima nie byle jaka ;) i dostałam jak dla mnie idealny:
Na zdjęciu prezentuje się z kolorystycznie dobranym przesłodkim breloczkiem, który codziennie maszeruje z Emcią do szkoły:)
Dostałam też przecudnej urody biscornu ze złotą nitką i z dzwoneczkiem, które opiekuje się moją igłą przy bieżącej robótce.
I szydełkową broszkę (przy białym szaliku Emilki wygląda nieziemsko) i zakładkę (też młoda zabrała, ona w tym domu czyta najwięcej ;) i hardangerowy hafcik do samodzielnego wykorzystania i herbatkę żurawinową, moją ulubioną, czemu dałam wyraz wysyłając taką samą;) i kawkę:). Dziękuuuuuję:)
Ale przejdźmy do rzeczy. U Oli zażyczyłam sobie futerał na komórkę (w końcu zima nie byle jaka ;) i dostałam jak dla mnie idealny:
Na zdjęciu prezentuje się z kolorystycznie dobranym przesłodkim breloczkiem, który codziennie maszeruje z Emcią do szkoły:)
Dostałam też przecudnej urody biscornu ze złotą nitką i z dzwoneczkiem, które opiekuje się moją igłą przy bieżącej robótce.
I szydełkową broszkę (przy białym szaliku Emilki wygląda nieziemsko) i zakładkę (też młoda zabrała, ona w tym domu czyta najwięcej ;) i hardangerowy hafcik do samodzielnego wykorzystania i herbatkę żurawinową, moją ulubioną, czemu dałam wyraz wysyłając taką samą;) i kawkę:). Dziękuuuuuję:)
Dla Oli zrobiłam okładkę. Nie wyszło jak trzeba, więc dorzuciłam parę innych drobiazgów, które mam nadzieję zrekompensowały niedoróbki ;) Wiem już, że okładek nie powinnam robić, przynajmniej na razie:)
A poniżej: okładka, dwa hafciki do samodzielnego wykorzystania, poduszeczka, biscornu, etui na nożyczki. Wszystko według życzenia - w czerwieniach:)
wtorek, 31 stycznia 2012
W czasie ferii dzieci się nie nudzą:)
Chciałam dziś pokazać prace mojej córki, która drugi tydzień ferii spędziła kreatywnie ;) (dwie godziny dziennie artystycznej zabawy).
Na pierwszym zdjęciu - Rudek, samodzielnie uszyty kotek wraz z różnobarwną garderobą na każdą okazję:). A na drugim - szczególna duma - własnoręcznie, samodzielnie sfilcowany misiek i różane mydełko (a przypomnę że córka kończy w lutym 8 lat). Było jeszcze mydełko czekoladowe i masa glinianych przedmiotów, które już wypalone i poszkliwione czekają na odbiór (pokażę;), kartka walentynkowa i koraliki. Dużo zabawy w odpowiednim (jak dla mnie) kierunku ;)
Dziewczynki miłe- bardzo dziękuję za komentarze pod poduszką, cieszę się że się podoba:)
Na pierwszym zdjęciu - Rudek, samodzielnie uszyty kotek wraz z różnobarwną garderobą na każdą okazję:). A na drugim - szczególna duma - własnoręcznie, samodzielnie sfilcowany misiek i różane mydełko (a przypomnę że córka kończy w lutym 8 lat). Było jeszcze mydełko czekoladowe i masa glinianych przedmiotów, które już wypalone i poszkliwione czekają na odbiór (pokażę;), kartka walentynkowa i koraliki. Dużo zabawy w odpowiednim (jak dla mnie) kierunku ;)
Dziewczynki miłe- bardzo dziękuję za komentarze pod poduszką, cieszę się że się podoba:)
niedziela, 29 stycznia 2012
Poducha na igiełki
Początkowo myślałam, że za duża. Ma prawie 9x9 cm. Myślę sobie - no tak, albo zrobię jakąś za małą babeczkę, albo za dużą poduszkę;) Ale nie, spisuje się świetnie, wreszcie nie gubię igieł, taki prosty sposób a ja zawsze odkładałam igłę w jakieś dziwne miejsca:) A potem szukanie, szukanie...
Z przodu aida, z tyłu czerwony filc, parę koralików po bokach.
Robiło się ją przyjemnie, dlatego jeżeli ktoś bardzo ;) by taką chciał chętnie zrobię podobną (może być w innym kolorze). Czekam przez chwilę, a jak nikt nie zechce to i dłużej ;)
Z przodu aida, z tyłu czerwony filc, parę koralików po bokach.
Robiło się ją przyjemnie, dlatego jeżeli ktoś bardzo ;) by taką chciał chętnie zrobię podobną (może być w innym kolorze). Czekam przez chwilę, a jak nikt nie zechce to i dłużej ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











