piątek, 13 września 2013

Lawenda i truskawki:)

Moje zbiory lawendy w tym roku wyglądają tak:

 

A zbiory truskawek jakie otrzymałam od Moniki tak:







I jeszcze na rowerach wokół Kazimierza:

   
 


Blogger ostatnio coś mi szwankuje, jak kiedyś zniknę, abo zamilknę to nie dlatego że już Was nie lubię tylko że sobie nie poradziłam...
Pozdrawiam:)

80 komentarzy:

  1. piękne zbiory...i ta wyszyta pszczółka:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj !!! Chyba zapach lawendy mnie tu przyprowadził. Wspaniałe zbiory.
    Piękna relacja z wycieczki rowerowej.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lawenda ma zapach mocno przyciągający:))

      Usuń
  3. Fantastyczne te lawendowe zbiory :). Kazimierz również bardzo urokliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Kazimierza na tych zdjęciach nie ma, może na jednym tylko.. Tym razem skupiliśmy się na okolicach:)

      Usuń
    2. to okolice bajeczne :) ja kurcze lata nie jeździłam na rowerze a taką mi ochotę narobiłaś :)

      Usuń
    3. Koniecznie. Ja jeżdżę cały sezon, ale w tym roku kupiliśmy bagażnik na rowery i jeździliśmy też po dalszych okolicach, fajna sprawa:))

      Usuń
  4. Wspaniała wycieczka! A ta lawenda oniemiałam :) taka delikatna zwiewna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczne hafty.
    Piękne okolice Kazimierza, cudowny zagonek floksów.Uwielbiam te okolice.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, te floksy mnie zatrzymały i zsadziły z siodełka:))

      Usuń
  6. Beautiful lavender stitching and lovely photos (:
    Happy weekend!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ta twoja lawenda a truskawki fajne no i Kazimierz piękne foty pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne te lawendowe kwiatuszki, i listki takie delikatne:))
    Wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lawendowe zbiory niezwykle udane :) Lubie bardzo te delikatne gałązeczki :)
    I muchomorek wielkiej urody! A zdjęcia z okolic Kazimierza cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchomorek wyrósł mi w ogrodzie, zresztą jak i wspaniałe koźlaki:)

      Usuń
  10. Lawendowe żniwa bardzo udane:)Piękne zdjęcia plenerowe:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Lawendowe hafciki - cudo! Można patrzeć i patrzeć i nawet wąchać nie trzeba ;o)))))
    Piękne fotki z wycieczki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachu trochę jednak brakuje;) To w lawendzie najpiękniejsze..

      Usuń
  12. Och, tylko narobiłaś ochoty tak pięknymi zdjęciami okolic Kazimierza:)
    Imponujące żniwa lawendowe i truskawkowe;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne miejsce na jednodniowy wypad:)

      Usuń
  13. Ale cuda, piękna ta Twoja lawenda a ta malutka pszczółka jest przesłodka :) Ciekawa jestem co zrobisz z takimi pięknym haftami, jak je wykorzystasz :) Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, u mnie jak nic by się zmarnowały;) Dlatego znalazły bardziej twórcze miejsce:))

      Usuń
  14. Takie lawendowe zbiory to ja uwielbiam:))) śliczne hafciki, ciekawa jestem jak je wykorzystasz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak już wspomniałam, zapakowane, wysłane, otrzymane:)

      Usuń
  15. jakie wielkie truskawy!!! i jaka śliczna lawenda♥... super! a migawki kazmierskie piekne...
    serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! I ani suszyć, ani zamrażać nie trzeba:)))
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bogate zbiory lawendy:))śliczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pierwszy rzut oka to myślałam, że ta pszczółka prawdziwa jest :) piękne hafty, piękne prezenty i piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lawenda i pszczółka to doskonałe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak mówisz to na pewno tak jest;) Ja to słabo cokolwiek łączę, trzeba mieć wyczucie, którego mi brakuje;)

      Usuń
  20. Cudne hafty ! I ta pszczółka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. i jedne i drugie zbiory pokaźne- piękne

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie obrodzi w przyszłym roku to wyjmę i znów będzie;)

      Usuń
  22. Przepiękne lawendowe hafciki a ta mała pszczółeczka przecudna!!!
    Wspaniałe zdjęcia z wycieczki!
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  23. zbiory... tak piękne, tak kuszące, truskawki są wspaniałe, ale lawenda... Och, lawenda wygląda tak niesamowicie, że aż węszę, by tylko poczuć jej zapach... Jesteś prawdziwą czarodziejką igły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że aż tak się podoba:)

      Usuń
  24. ale mnie tymi zbiorami zaskoczyłaś! to ja siedzę i ubolewam, że z mojej lawendy nici zamiast usiąść i wyhaftować, pomysł najdoskonalszy na świcie. Twoje hafty jak zawsze mistrzowskie!!!

    Truskaweczki tez cudne, a zdjęcia z wyprawy wspaniałe, wręcz widokówkowe.

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się lawenda od lat nie udaje, to nie mam innego wyjścia;)

      Usuń
  25. Zazdroszczę Ci tych zbiorów , niestety mojej lawendy nie wystarczy aby wsypać do jednego woreczka.
    Piękny haft ! wiesz ,że akurat od kilku dni go oglądam ! jest piękny a, ale na chwilę obecną zbyt pracochłonny jak dla mnie hi hi ,tym bardziej podziwiam i zazdroszczę , widzę ,że i Ty przekonałaś się do haftu na lnie !
    W pięknej okolicy mieszkasz , zawsze chciałam dotrzec do Kazimierza , ale zawsze zabranie czasu , tego urlopu jest tak mało... pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lunko, do Kazimierza jadę 2 godziny i to niestety nie rowerem...Tak więc to nie bardzo moje okolice;)
      Na lnie czasami coś wyhaftuję, ale przyznam, że jeszcze wolniej mi się to robi, bo łatwiej się zgubić i murze po kolei krzyżykować..
      A lawenda jest bardzo szybka w wykonaniu, jak od kilku dni oglądasz to już byś miała;))
      Pozdrawiam:))

      Usuń
  26. Śliczności te zbiory - i jedne, i drugie. No, mam nadzieję, że nie znikniesz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gubię się w tych internetowo komputerowych zawiłościach;)

      Usuń
  27. Idealnie odwzorowałaś lawendę, wydaje się że czuję zapach :))
    Wspaniała wycieczka i dokumentacja z niej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, odwzorowywał kto inny, ja korzystałam z gotowego schematu;) Wycieczka sympatyczna była, fakt;)

      Usuń
  28. Cudowne zbiory i te lawendowe i truskawkowe, a wycieczka po takim terenie to jak dla mnie przejażdżka alejkami raju. Niesamowite widoki i miejsca. Pozdrawiam cieplutko Aniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie miejsca:) Pozdrawiam, Ulu:)

      Usuń
  29. Aniu zapraszam na candy http://martynkowo2.blogspot.com/2013/09/candy-u-mnie.html?m=0

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem tu z rewizytą . Pięknie haftujesz , Twój zbór lawendy jest przepiękny . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudne fotki, a lawenda ach, ta pojedyncza z pszczółką śliczności. Podziwiam za cierpliwość :)
    Pozdrawiam i zapraszam na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja lawenda w woreczkach, w szafach zamknięta - twoja przynajmniej światło dzienne ujrzy ;) - piękne hafty.
    Wycieczka musiała być wspaniała-od lat wybieram się do Kazimierza ale tylko na chęciach się kończy ;)
    Pozdrawiam Aniu serdecznie-Marta :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierz się Martusiu, w jakiś piękny, słoneczny dzień:)

      Usuń
  33. Piękna ta Twoja lawenda Aniu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. zbiory fantastyczne! Tą lawendą to aż mi zapachniało :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne hafty :) Dziękuję za odwiedziny i udział w moim candy. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne rzczy.. podziwiam, ja bym nie miała tyle cierpliwosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja jestem bardzo niecierpliwa w życiu, ale do krzyżyków cierpliwość jakoś mam:)

      Usuń
  37. piękne lawendy



    i tak przy okazji zapraszam na mojego bloga

    OdpowiedzUsuń