czwartek, 25 października 2012

Róża, różyczka

Dla wielbicielki róż. Do sypialni. Na poduszkę, na woreczki. Ma być sielsko, przyjemnie, różowo, pewnie romantycznie ;)  Na pewno wyjdzie cudnie:)



 








Ja już tęsknie za latem, kwiatami i różami. Zimowe dekoracje, śnieżynki i bałwanki na blogach choć śliczne, jakoś mnie nie cieszą..
Wyskoczyliśmy wczoraj do kina na "Zakochaną bez pamięci". Podobał mi się. 
A Wy? Jaki film mi polecicie na długi jesienny wieczór? Może być ambitnie, dramatycznie, albo lekko i przyjemnie:)
Pozdrawiam:)


118 komentarzy:

  1. Piekne roze... az tutaj pachna...
    Hym ostatnimi czasy tylko bajki ogladam... ale jest jedna bardzo fajna, przy ktorej dorosly rowniez dobrze sie bedzie bawil: Rio. Super muzyka, zdjecia i fabula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o bajki i inne filmy dla dzieci jestem okropna;) Do kina z dziećmi zawsze chodził tylko R.;) Choć zachwyciłam się "Jak ukraść księżyc" a ostatnio pośmialiśmy się na "Na tropie Marsupilami"
      "Rio" gdzieś mam nawet na półce;) Polecasz? Zobaczę:)

      Usuń
  2. Przepiękne te róże. Skojarzyły mi się z ciepłem domowego ogniska, ciszą, latem....
    wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  3. ach...jakie one są śliczne!!!!
    uwielbiam róże:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne!!! A ja lubię lekkie filmy bo życie i tak daje w kość wiec po co jeszcze dramaty oglądać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię się na filmach wzruszać, myśleć, czasami nawet spłakać...

      Usuń
  5. Kiedyś uwielbiałam róże, wiec te wzorki bardzo mi się podobają.;) Film? Np. "Red", dobre kino z humorem, z przymrużeniem oka, sensacja przeplatana z komedią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne różyczki! Bardzo mi się podobają, choć ja za latem jeszcze nie tęsknię :)
    Co do filmów, które mogę Ci polecić, to na pewno "Słaby punkt" z Ryanem Goslingiem, albo oglądanego przeze mnie setki razy "Władcę pierścieni" - choć to może na jeszcze dłuższe, zimowe wieczory :D
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, tzn. Słabego punktu nie znam, dzięki:)

      Usuń
  7. Cudne różyczki. Pozwinnaś coś z nich zrobić na pastelową siłownię w turkusowym hamaku o tu:
    http://turkusowyhamak.blogspot.com/2012/10/siownia-tworcza-biel-pastelami-otulona.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobry pomysł, widziałam wyzwanie. Ale różyczki już nie u mnie:)

      Usuń
  8. Wyglądają pięknie! Bardzo romantyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam różyczki a te wyglądają cudnie:)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  10. o głowę mam pusta nie wiem co ci polecić, ja całe dnie mam włączone seriale on line na iitv. oprócz mało ciekawych, sa i stare dobre i dla dzieci, ale jak chcesz grozę to: o zoombi tez co znajdziesz:) hi hi hi, dawno filmu dobrego nie oglądałam oj dawno, wiec chętnie poczytam podpowiedzi.
    A różyczki boskie i mam nadzieje,ze jakoś mi to wyjdzie, choć nie wiem czy nie poprosić mamę o pomoc w szyciu, bo az strach popsuć takie cudności. Dziękuję jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę w Twoje umiejętności i poczucie smaku:)Choć i mamy ręka na pewno wyczarowałaby z tego cuda:)
      My jesienią i zimą dużo filmów oglądamy, a Młody ma już ostatnio w ogóle filmowego świra, ogląda co mu w łapy wpadnie. Czasami staruszkom coś poleci;)

      Usuń
  11. piękne róże:))))pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie należę do osób które oglądają wiele filmów, ale taki na mój humor to "Skazani na Shawshank". Jakoś zawsze poprawia mi humor. A różyczki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonały! Oglądałam wiele razy i obejrzę znów jak tylko będzie "leciał" w TV:))

      Usuń
  13. Śliczne różyczki, bardzo romantyczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Różowe róże to jest to :) mój klimat i babciny ogród latem ;-)jak zawsze wszystkie Twoje prace dopieszczone czułością :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję, miło mi czytać takie komentarze:)

      Usuń
  15. coś pięknego! Podziwiam talent!!! Z mężem byłam ostatnio na "Dwoje do poprawki" z ukochaną Meryl Streep - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dotarłam na ten film. Ale jak polecasz na pewno obejrzę:)

      Usuń
    2. Oooo też lubicie Meryl Streep?:D To ja polecam jeszcze ten film z Clintem Eastwoodem "Co się wydarzyło w Madison Country". Taki dramat, ale romantyczny.... kurcze, no i ten Clint mmmmm

      Usuń
    3. Ty, weź się, Paula uspokój, bo wyślę to wszystko do Twojego K.;)

      Usuń
  16. uwielbima twoje hafciki sa cune pozdrawiam iepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne róże!!! Ta pierwsza gałązka różana to chyba najpiękniejszy kwiatowy motyw krzyżykowy jaki widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem wielbicielką róż, twoje są piękne :), a filmy, ostatnio to prawie same bajki i to po 100 razy, ale po troszku zaczynamy oglądać coś dla nas.
    Ostatnio obejrzałam sobie znowu Amelię, lubię też filmy Woody Allena, np zaśmiewam się na Klątwie skorpiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amelia - tak. Podpowiem Młodemu, niech się uwrażliwia;)

      Usuń
  19. Aniu, powiem Ci że ja też już czekam na wiosnę i lato. Wiem, że kolory na drzewach, dynie i żołędzie..., no łaadnie..., ale ja już kombinuję jak przetrwać ten zimny czas. ;)
    Twoje różyczki śliczne i romantyczne! A filmy... - zawsze bawi mnie Woody Allen. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo źle znoszę zimno, mam wrażenie, że z roku na rok coraz gorzej. Za długo trwa...

      Usuń
  20. piękne róże:))byłam z moim M na 'Dwoje do poprawki':)Meryl świetna,posłała mnie na niego koleżanka,że dużo śmiechu i w ogóle..ale chyba nie trafiłam z humorem:)))w kinie 8 osób i nikt się nie śmiał:))))raczej każdy kiwał głową:)))samo życie:)))ale wart obejrzenia chociażby dla samej Meryl:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już drugie polecenie. Lubie Meryl Streep, na pewno skorzystam:)

      Usuń
  21. Aniu! Za różami nigdy nie przepadałam (chyba przez te ich kłujce), ale Twoje haftowane jak zawsze mnie urzekły:) I tak właśnie urzeczona nimi polecam Ci obejrzeć "Pamiętnik" z Ryanem Goslingiem. Wiem, wiem, że to taki bardzo romantiko film, ale podoba mi się jego klimat i czasy, w których wszystko się dzieje. Oj ja tak często powtarzam, że powinnam się 80 lat temu urodzić:) Albo nawet i 100:)
    A na wesele też szykuję się bardzo retro, hehehhe, z czego mój K. zadowolony nie jest, ale co mi tam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, Aniu z takich jeszcze śmiesznych filmów, super na jesień to "Mamma Mia" z Piercem Brosnanem i Meryl Streep:) Lubię piosenki abby, a tam im to fajnie wyszło i te piękne włoskie widoki... mmmmm obejrzyj koniecznie:)

      Usuń
    2. Tak, Paulinko, greckie;) Moje ukochane;)
      No i Pola w stylu retro, musisz to nam pokazać:))
      Pamiętnik ostatnio widziałam, czasami takie romatiko jak mówisz, też lubię.

      Usuń
    3. greckie?! lol! byłam pewna, że to Italia:P:P:P
      Nie wiem czy bardziej podobał mi się film "Pamiętnik" jako film, czy Gosling w tym filmie! Boję się przyznać, że on bardziej. Mniam:)
      No a co Ty polecisz dobrego?

      Usuń
    4. Anna to znowu ja:) Wybacz!
      A "dziewczynę z tatuażem" widziałaś? Jak dla mnie genialny:)

      Usuń
    5. A Dziewczyny nie widziałam:) Obejrzę.
      Z moich ulubionych na szybko z pamięci: Skazani na Shawshank, Zielona mila, Siedem dusz, Miasto gniewu, Efekt motyla (jedynka), Czekolada, W pogoni za szczęściem, Życie jest piękne, Godziny, Edith Piaf - niczego nie żałuję, z romansideł i lżejszych Pearl Harbour, Diabeł ubiera się u Prady, Ps. I Love You:))

      Usuń
    6. Ha!
      A wiesz, że na P.S. I Love You byliśmy z mym obecnym mężem w kinie jakoś na walentynki w 2007 roku. Ja świeżo wróciłam ze Słowenii, K. świeżo kupił samochód (nie miał prawa jazdy, dopiero robił).
      W każdym bądź razie po tym seansie właśnie idziemy sobie do naszego nowego wozu, wsiadam jako kierowca i jadę, tzn. cofię. Ale wszyscy zaczęli cofać i nagle cały parking ruszył i w dodatku było tak strasznie ciasno, że ustawiłam się do tej kolejki do wyjazdu tyłem, z czego mój K. zrobił wielką awanturę, bo na jakieś 50 aut wyjeżdżających tylko ja jechał na wstecznym. Tak się o to pożarliśmy, że do wieczora się do siebie nie odzywaliśmy. Jak sobie teraz o tym pomyślę, to ze mnie naprawdę dobry kierowca był;) Nawiązałam do tego właśnie dlatego, że o tym ps. I love you wspomniałaś:)

      Usuń
    7. Na pewno bardzo "lubisz" teraz ten film ;))

      Usuń
    8. a nawet lubię:D fajna tam była piosenka I love You till the end...

      Usuń
    9. Jeżeli chodzi o muzykę, to jestem jakiś "drętwus";) Nic z filmu nie zapamiętuję:)

      Usuń
  22. jestem pod wrażeniem twoich różanych haftów!!! Cudo i tak jak Dysiaczek napisała zapraszam do siłowni twórczej:) Pozdrawiam ciepło Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się tremuję. Tu mam same pochwały :)))

      Usuń
    2. moim zdaniem powinnaś przestać się tremować - robisz świetne rzeczy:) zapraszam cię w progi Turkusowego Hamaka:) pobujaj się na nim z innymi kreatywnymi kobietkami:) pozdrawiam ciepło Sylwia

      Usuń
    3. Założenie bloga już jest krokiem do przodu:) Przynajmniej nie jest to teraz haftowanie do szuflady;) Wstąpię i się rozejrzę.

      Usuń
  23. uwielbiam takie klimaty, takie ministaroangielskie... Takie niby babcine, takie słodkie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a film? Maryś, liczyłam na Ciebie;))

      Usuń
  24. na górze róże na dole filmy ;)) ja uwielbiam historie prawdziwe i polskie kino więc polecam Plac Zbawiciela (!!!!) Wszyscy jesteśmy Chrystusami (!!!) , Pitbull, W ciemności, Baby są jakieś inne, Różyczka, Dom zły etc. z przyjemniejszych YUMA !!! Ciekawe czy coś Cię z tego zainteresuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różyczki nie widziałam, ale Różę tak. To tak w temacie:))
      Z pozostałych Plac Zbawiciela, Dom zły i W ciemności. Reszta przede mną.

      Usuń
  25. Urocze różyczki. Film... bardzo lubię stare czarno-białe filmy i wszystkie komedie z czasów PRL, a na długi wieczór polecam "Rebekę" w starej lub nowej wersji - może niezbyt znany film, ale go uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, kiedyś, tak dawno że chyba nawet ja byłam czarno-biała;) chodziłyśmy z koleżanką do kina Iluzjon. Puszczali tam stare filmy. Byłam wtedy na Rebece (chyba na tej wersji z 1940 r.) Nowej wersji nie widziałam.

      Usuń
    2. Się wtrącę ;), widziałam obie wersje, tą z 40 roku ( wtedy jeszcze nie znałam Hitchcocka ), wywarła na mnie ogromne wrażenie, pamiętam, bo od razu pognałam po książkę do biblioteki, a teraz po latach widziałam nową, zaczęłam oglądać nie od początku i nagle patrząc wszystko sobie przypomniałam, wspaniały film i książka.

      Usuń
    3. Oj, to muszę tę nową też zobaczyć. Zawsze się boję, że taki remake będzie do niczego.

      Usuń
  26. Uwielbiam różyczki, a te w Twoim wykonaniu są przepiękne :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest dokładnie tak, jak piszesz: sielsko, przyjemnie, różowo, ale przede wszystkim romantycznie, czyli właśnie tak, jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiękne róże !!
    A jeśli chodzi o film to polecam "Malowany welon" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, nie widziałam, choć mam płytę z muzyką:))

      Usuń
  29. roze zawsze jak dla mnie wygladaja pieknie...a Twoje sa bardzo,bardzo sliczne...

    OdpowiedzUsuń
  30. Sa przecudne ! bardzo lubie ten rodzaj haftu a rozyczki sa bardzo wdziecznym tematem Twoje wyszly idealnie.. a film no coz to zalezy od nastroju i upodoban, no ja tez wole lato !

    OdpowiedzUsuń
  31. Aż zapachniało różami kiedy do Ciebie zajrzałam :) Cudne hafty a podusie, woreczki i inne drobiazgi na pewno będą przepiękne!
    Filmu niestety Ci nie polecę, ponieważ chwilowo nie jestem w temacie.. a chętnie bym się wybrała do kina.. tylko Antuś jeszcze za malutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się nim ciesz, i tak zleci szybko. Za szybko...

      Usuń
  32. Piękne te róże, urzekła mnie ta pierwsza różana gałązka :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak ta pierwsza jest śliczna:)

      Usuń
  33. Twoje hafty są tak śliczne , że nie można się napatrzeć....dzięki za miłe słowa...cieplutko pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  34. Aniu! Z Twoimi haftami na pewno będzie piękny efekt :) A filmów to ja już daaawno nie oglądałam... :) Muszę nadrobić i potem mogę polecać :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne róże, będą wspaniale dekorować pokój :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ale cudowny motyw i jak pięknie wykonany, myślę, że ta sypialnia będzie sięcudownie prezentowała!!! Tyle delikatności w tym hafcie, prawdziwe cudeńko. Co do filmów to nic nie przychodzi mi do głowy:( ostatnio późno wracam do domu i poza oreintacją co dzieje sięna świecie to mało co oglądam.

    OdpowiedzUsuń
  37. piękne róże :) slicznie haftujesz! polecam "o pólnocy w paryżu" :) miły film :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Aniu haft śliczny, taki romantyczny, sielski. Chętnie zobaczyłabym jak zostanie wykorzystany. Jeśli chodzi o film chyba Ci nic nie podpowiem bo ja stale jestem na etapie starych kryminałów i Herkulesa Poirot:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Ulu. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczę te hafty w oprawie:)

      Usuń
  39. Piękne różyczki, pierwszy wzorek też haftowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Te różyczki są boskie!! Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  41. Ależ one piękne... i takie delikatne... ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Przepiękne te róże, bardzo delikatne i dostojne. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajne rzeczy tworzysz, podziwiam cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ach jakie one są śliczne jak prawdziwe wyszły Ci uroczo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Aniu cudowne te rozyczki-kazda bez wyjatku

    a film hmm - ja uwielbiam Wichrowe wzgorza (ta wersja z binoche), wszelakie ekranizacje J.Austen... a zaraz wymienie Ci tyle,ze nie odejdziesz od tv przez dluzszy czas :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudowne! Ale ja i tak wracam do domku z poprzedniego posta :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudowne różyczki w pięknej kolorystyce.

    OdpowiedzUsuń
  48. Piekne róże! Też wolę kwiatowe motywy.

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo ładne te Twoje różyczki a i dynie są niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  50. Moja Córcia ma na imię Róża:) piękne to co tworzysz...dziękuję że u mnie byłaś...

    OdpowiedzUsuń
  51. Aniu, róże są po prostu piękne!!! Pierwsze dwie szczególnie, bo i pracy mnóstwo w nie włożyłaś. Ja zaczęłam haftowaś różę i .... musi poczekać na "po Bożym Narodzeniu":))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. O mamo! Jakie cudne róże, szczególnie te dwie pierwsze! Szok!

    OdpowiedzUsuń
  53. Te róże są przepiękne!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń